Uwaga; ten sen nie ma żadnego związku z moją realną sytuacją
Po całej nocy nieprzespanej, około 3-ciej rano udało mi się usnąć i oto co mi się przyśniło, co odebrałam jako koszmar :
Moja nieżyjąca od dziesiątków lat babka, naznosiła i naukładała na trawie masy antycznej pięknej porcelany, stosy starych złoconych przedmiotów, które miała w domu itd. Wyglądało to jak wnętrze luksusowego salonu rozłożone na trawie /było lato/. Jest również obok nieżyjąca już moja matka, ale nie jest mi ona żadną pomocą, jest tak samo bezradna jak i ja.
Prawdopodobnie gdzieś jest również jakiś pies.
Teraz znajduję się w jakimś nieznanym mi pokoju, gdzie dwie młode i bardzo niesympatyczne dziewczyny, nieznane mi,każą mi zabrać z ich mieszkania jeszcze inne rzeczy w tym samym stylu, które przyniosła moja babka - są rozłożone wszędze,na stołach, a nawet widzę je ułożone na pawlaczu, niektóre rozpoznaję, inne nie są mi znane, ale wiem, że wszystko to jest własnością moją teraz i muszę coś z tym zrobić.
Chwilę potem wchodzę do tego pokoju, który jest już pusty, prawie nic się nie zostało z należących do mojej babki przedmiotów; moja matka mówi mi, że wszystko zostało przez te dziewczyny ukradzione i sprzedane, i obie dziewczyny to potwierdzają i pokazują grube zwitki pieniędzy.
Widzę wśród opustoszałych mebli, mały stolik, na którym leży stos przepięknych maleńkich zegarków damskich,pięknych jak dzieła sztuki; zgarniam to wszystko i podaję mojej matce zawinięte w jakiś kawałek materiału,mam nadzieję, że ona się chociaż tym zajmie.
Następnie w mgnieniu oka rzucam się na tą dziewczynę i przemocą wyrywam jej oba zwitki pieniędzy. Teraz je mam.Ona płacze i usiłuje się bronić, ale nagle się uspakaja i widzę, że do akcji wkracza nowa postać, zupełnie mi nie znany młody mężczyzna, jej obrońca najwyraźniej.
Usiłuje on odebrać mi pieniądze i śmiejąc się wrzuca mi na plecy zapalone papierosy jeden po drugim. Nie odczuwam żadnego bólu, ale wiem, że coś jest nie tak, jakbym się "źle czuła", i w akcie ostatecznej samoobrony, łapię mocno napastnika za jego część intymną, co go zupełnie destabilizuje - i w tym momencie się budzę, mając wrażenie, że jakoś dałam sobie radę.
Moje pytanie dotyczy tak całości snu, jak i interpretacji wątku z zegarkami.
Z góry wszystkim odważnym dziękuję
M.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać