Proszę o pomoc w interpretacji snów

Mam prośbę, czy mógłby mi ktoś pomóc zinterpretować dwa sny?
Pierwszy sen:
Jakiś mężczyzna(nie wiem kto to jest, nie widzę twarzy) trzyma jedną ręką moją, w drugiej trzyma tasak.Zaskoczona tą sytuacją pytam się co on wyprawia, czy żartuje, wtedy odkłada go i bierze siekacz dwuręczny. Nacina rękę tuż pod nadgarstkiem, przecina wszystkie żyły, następni mnie puszcza. Wbiegam do innego pokoju, dwóch chłopaków siedzi przed komputerem, nie zwracają na mnie uwagi. Biegam i podskakuje z krwawiącą ręką lecz oni mnie ignorują...
W tym momencie zostałam obudzona. Sprawiał wrażenie niezwykle realnego, po przebudzeniu miałam wrażenie że mnie ręką boli

Drugi sen(pojawił się parę dni po pierwszym):
Uciekam przed czymś, nie wiem co mnie goni, lecz wiem że muszę biec. Znajduję się w jakimś pustym budynku, wybiegłam z jednego pomieszczenia, wbiegam do drugiego, nie znajduje schronienia, wbiegam do trzeciego. Drzwi są zamknięte, nie ma gdzie uciec, ktoś kto znajduje się w pomieszczeniu pode mną zaczyna wiercić w podłodze na której się znajduje. Wiertło podąża za mną, zapędza mnie w kąt.
Budzę się niespodziewanie.
Chciałam nadmienić, że nie miewam snów, tzn nie pamiętam ich po przebudzeniu, dlatego jestem zaskoczona krótkim odstępem czasu między tymi snami.

odp.

myślę że boisz się kogoś , czegoś lub twoje sny mają związek z złymi przeżyciami